środa, 15 kwietnia 2015

Samowolka.

W tym tygodniu minęłam półmetek pozimowych prac ogrodowych, czym wynagradzam sobie chwilą relaksu dla krótkiego reportażu. Otóż na marne moje siły w dobieraniu jednej barwy na Rabacie Białej. Pierwiosnki ząbkowane (Primula denticulata ) mają własne odczucie gdzie powinny rosnąć. W obecnej chwili pożeniły się po swojemu i z dwóch odmian oraz gatunku powstały miksy i wariacje kolorystyczne. Można by się domyślać, w której główce kwiatów przeważają geny rodzica szlachetnej odmiany 'Rubin' czy 'Rubra'.






Dodatkowo wkradł się żółciutki narcyz 'Tete-a-Tete' i pstrością daje po oczach:


Na szczęście mojego honoru na Białej pilnuje w odpowiednim kolorze brunera wielkolistna 'Alba' (Brunnera macrophylla) wraz z dwiema rachitycznymi cebulicami syberyjskimi 'Alba' (Scilla siberica) wycyganionymi od Teściowej.





Inaczej przedstawia się kolorystyka pierwiosnków pod płotem. Tam przewędrowały moje białe pierwiosnki zaparłszy się korzeniami o kamienie. Wyraźnie ich wytworny pokrój i świeżość bieli nie pozwala bratać się z kolorowymi.



poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Sezon zakupowy.

Od dłuższego czasu śledzę zakupy jakie znajomi poczynają w supermarketach, których w moich okolicach brak. Nadmienię iż są to przedniej urody wielce poszukiwane pełne orientalne ciemierniki. Gnana owczym pędem nerwowo rozglądam się gdzie indziej mogłabym takie piękności dostać. Jak gdyby z pomocą przyszły mi organizowane targi ogrodnicze. Los zdecydował, że dopiero w ostatni dzień trwania targów miałam sposobność na nie dotrzeć.

Po ciemiernikach oczywiście nie było śladu, nawet nie wiem czy rzeczywiście były w sprzedaży. Mimo wszystko jednak - poległam i przepadłam z kretesem. Na nic ćwiczenie konsekwencji przy takiej mnogości pożądanych roślin naraz w jednym miejscu. A miałam już nie jechać, bo kolega skrytykował przebrany towar. Okazało się, że zawsze coś można jeszcze wyselekcjonować z wysortu całkiem bogatego:

Geranium nodosum 'Silver Wood',
Geranium maculatum 'Espresso' (druga szansa),
Geranium pratense 'Midnight Reiter' (druga szansa),
Geranium pratense 'Mrs Kendall Clark'
Epimedium x warleyense 'Orangekönigin',
Mertensia virginica,
Serduszka piękna o krwiście czerwonych kwiatach,
Geum 'Flames of Passion',
Geum 'Mai Tai'.



Sadzonki ładne jak na tę porę wiosny. Listki wykształcone i zdrowo wybarwione, ziemia przekorzeniona do samego spodu doniczki. Powierzchnia gleby wokół młodych roślin czysta - oplewiona. Można kręcić nosem, że egzemplarze bez kwiatów co jest szczególnie ważne przy charakterystycznych odmianach, ale w końcu to początek wiosny !







Szczególne podziękowania dla pomocnika Kotunia, który poprawiając łapką ustawienie doniczek koniecznie chciał zwrócić na siebie moją uwagę skutecznie wdzięcząc się i zagadując na różne tematy:

niedziela, 5 kwietnia 2015

Przegląd ciemierników.

Wreszcie znalazłam czas na pokazanie swoich ciemierników, które w zeszłych sezonach zaniedbywałam na łamach bloga. W trakcie porządkowania ogrodu - widzę w sobie pewną poprawę. Zeszły rok ogród bardzo zapuściłam. Jednak praca ogrodowa i częste wyjazdy do UK nie idą w parze, co spowodowało zakończenie sezonu frustracją.
Obecnie poprawę w sobie zauważam pewnym niewielkim, ale jednak zadowoleniem z wykonywanych prac. Owe niewielkie zadowolenie wynagrodziła mi Flora przywracając do życia dwa ciemierniki, na których już położyłam kreskę w spisie posiadanych.

Helleborus x hybridus 'Betty Ranicar', piękny śmietankowy pełny finezyjnych ostro zakończonych płateczków:


Kolejny powstały z popiołów to roboczo nazwany Helleborus x hybridus 'Double Queen'. W momencie zakupu (wiosna 2010r) prezentował się znacznie lepiej i mam nadzieję iż wróci do dawnej świetności:


Z zadowoleniem również zauważyłam poprawę kondycji starej kępy "kropka", którego przysłonił pstry bodziszek żałobny. Spod korzeni wykopałam rachityczne pędy, a ciemiernik po kilku dniach wiosennej słoty nabrał przyjemnego dla oka wigoru:



Zewsząd dochodzą mnie wieści udanych zakupów w handlowych sieciówkach. Niestety w moich okolicach trudno wypatrywać rzutów orientalnej urody ciemierników. Jednak i mnie, jak ślepej kurze trafiło się coś lepszego zdobyć w supermarkecie.
Kiedyś upolowałam takiego pięknego Helleborus x hybridus 'Picotee':




Oraz pięknisia w anemonowym typie:



Stara kępa bordowego czarnuszka wzmocniła się po zeszło_rocznych i zeszło_sezonowych podtopieniach. Nie jest jeszcze tak rozrosła jak kiedyś bywało, ale widzę starania ze strony byliny:



Z tej kępy jako rodzica w połączeniu z białym powstały wariacje o różnym nasileniu koloru wyjściowego. Osobiście nie jestem zadowolona z kundelków. Te różowości gryzą się z nijaką zielenią liści, są "wypłowiałe" z intensywności kolorów rodziców. Rozdaję je na potęgę ludziom w pracy i gościom, a one niezmordowanie wciąż wschodzą:




Jedynie z dwiema siewkami wiążę jakieś nadzieje: