niedziela, 16 października 2011

Hydrangea paniculata 'Ilvobo' BOBO.

Zakochałam się w kwiatach wysokich hortensji, więc uznałam iż stanowczo mam ich za mało. Spośród bogatej oferty odmian najbardziej urzekły mnie strzeliste pędy bukietowych, których urodę można podziwiać w niemym zimowym ogrodzie. Oczywiście oferta bukietowych nie pozwala jednoznacznie wskazać na najpiękniejszą dając bilet wstępu do ogrodu. Czym prędzej wygospodarowałam większy kawałek ogrodu na nowe rabaty, więc uznałam że czas zaprosić nową pięknotę. Pewnego dnia z jednej spod krakowskich szkółek wyszłam z białokwiatową H.paniculata 'Ilvobo' BOBO dumnie niosąc przed sobą nieporęcznie kiwające się gałązki. Już widziałam oczami wyobraźni rozłożyste krzewiszcze przed płotem zasłaniające szarzyznę muru i radośnie wołające mnie do przyglądania się bogactwu wyrafinowanych kwiatów.



Rzeczywistość szybko zweryfikowała marzenia. Okazało się bowiem, że 'Bobo' dotyczy niskiego wzrostu ! W pierwszej chwili zawiedziona pomyślałam nawet o wydaniu krzewu w dobre ręce. Ale ostatecznie uroda niezwykle gęstych wręcz barokowych kwiatostanów przemówiła do mnie i hortensja dostała jedno z lepszych miejsc na końcu sadu. Jako jeden z wielu plusów pomyślałam iż nie wyrośnie większa niż wiśnia dająca jej schronienie przed ostrym słońcem. Po pierwszych chłodach zaokrąglone płatki kwiatów uroczo zaróżowiły się a starsze kwiatostany ostatecznie zamarły w zimowych śnie.



piątek, 14 października 2011

Hydrangea paniculata 'Limelight'.

Jesień zbliża się dużymi krokami zaopatrzona w siedmiomilowe buty. Gdzie stąpnie tam ogród wybarwia w ogniste kolory. Jej wpływom uległ dwuletni krzew hortensji bukietowej 'Limelight'.
Nie wiem czy uznać ją za sprintera wzrostu, wszak wiosną woda zalała rabatę i biedaczka długo stała w wodzie, co wcale nie poprawiło jej kondycji. Jednak teraz jesienią strzelistymi bordowymi pędami okraszonymi zółtym listowiem dumnie prezentuje kwiatostany. Niektóre jeszcze w pełnym rozkwicie - delikatnie limonkowe, nieco pokraczne w nieregularnym stożkowym kształcie odbijają ostatnie promienie krótkiego słońca. Starsze przekwitłe kwiaty nikną w szarym tle. Gdy ogród zapadnie w zimowy sen a śnieg otuli go białą kołderką - te bure "głowy" będą stanowić główną ozdobę niemej rabaty.





sobota, 13 sierpnia 2011

Biała dama.

Czasem natura sama obdarzy znakomitością spontanicznie dając poszukiwaną odmianę. Już nie pierwszy raz chwaliłam mój ogród za białą rutewkę delavayi. W tym roku owa siewka rozrosła się do wielkości dorosłej rośliny. Zgodnie z zaobserwowaną prawdą nie ruszam siewek na których mi zależy, bowiem najlepiej rosną tam gdzie same wybrały sobie miejsce.
Thalictrum delavayi 'Album' rosnąc w cieniu wysokiego orzecha włoskiego o zmroku wygląda jak zjawa unosząca się nad rabatą. W pobliżu rośnie inna mniejsza sadzonka pospołu z gatunkiem, prawdopodobnie obie z tego samego roku wysiania co pokaźna biała dama. Zamierzam pozostawić tylko białą, aby w przyszłości stanowiły wyraźny rozświetlający cień akcent.