wtorek, 1 stycznia 2013

Epimedia i powrót.

Oj zapuściłam się w pisaniu wszelakim - posypuję głowę popiołem drzewnym !
A to z tego powodu iż pod koniec roku po podróżach związanych ze zwiedzaniem światowych ogrodów - mój wydał mi się taki zaściankowy, że nie chciało mi się przy nim nic robić. Do tego rośliny niewdzięczne rosły gdzie chciały nic nie robiąc sobie z mojego karcącego wzroku !
Ale nowy sezon za pasem i już z pierwszym dniem obiecuję sobie, że patykiem bambusowym jak rwącą rzeczkę będę zakręcać i hamować rozrastające się wszerz rośliny.

Tak więc chodząc pierwszego dnia roku po ogrodzie i sprawdzając pojedyncze okazy wzrok mój dosięgł kępki
Epimedium pinnatum ssp. colchicum. Wiem, że niektórzy obcinaja gałązki przy ziemi aby pąki kwiatowe bez przeszkód mogły się prostować w promieniach wiosennego słoneczka. Tylko, że to epimedium - w odróżnieniu od innych w moim ogrodzie - prezentuje się całkiem dobrze. Poza kilkoma liśćmi ubrudzonymi popiołem, które można usunąć reszta chyba nadaje się do prezentacji ? Tyle, że to początek środka zimy i jeszcze wszystko może się wydarzyć włącznie z przypaleniem ostrym słońcem ładniejszych liści.

No i właśnie nie wiem ... obcinać ... nie obcinać ?






 Wprost do przewidzenia ma się sprawa z Epimedium x versicolor 'Sulphureum', któremu urodzie już nic nie pomorze : 



A Epimedium x rubrum w sezonie zjawiskowo urodziwe dziś aż prosi się o obcięcie: 


A w Waszych ogrodach zimozielone epimedia w podobnym stopniu reagują na chłody ?

6 komentarzy:

  1. witaj Miłka,jak dobrze że znów się pokazałaś . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć, przyznam się szczerze, że Twoje nawoływania chodziły za mną i spać nie dawały ;) W zasadzie dzięki Tobie wzięłam się w garść i wróciłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już myślałam, że na dobre zginęłaś, ale widzę, że dróżki się wyprostowały i wiedziały gdzie trafić - chwała im za to:)
    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku, obyś dała rade z niesfornymi roślinkami:) Pozdrawiam noworocznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie drogi prowadzą do ogrodów ;)

      Usuń
  4. Brakowało mi Twoich "kolorów". Zaglądam do ciebie i podziwiam za pasję i wiedzę jak pewnie wiele innych osób, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Wam dziewczyny, myślami wyprostowałyście te kręte dróżki ;)

    Oby w nadchodzącym sezonie nie zabrakło nam zapału i chęci do zajmowania się naszymi ogrodami.

    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku !

    OdpowiedzUsuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)