W niektórych ogrodach wiosna (można by powiedzieć) w pełni pomimo wczesnej pory roku. U mnie - jeszcze pod zmrożonym śniegiem. Aby zrekompensować krzywdy sprawiłam sobie kilka nowych kwiatków, a dokładnie sześć sztuk.
Po szybkiej wymianie korespondencji udało mi się ustalić zadowalającą cenę i już wyglądałam listonosza. Przybyły szczelnie zapakowane a każda filiżanka osobno w papier i piankę. W takiej otulinie po prostu nie mogło im przytrafić się coś złego.
Natychmiast po powrocie z pracy będąc jeszcze w płaszczu rozwijałam każde zawiniątko. W środku filiżanka z kremowo białej lśniącej porcelany ozdobiona kwiatowym wzorem. Trzy duże kwiaty o storczykowym wyglądzie jakby Dendrobium a wokół chmurka drobniejszych sterczących na kilku bogatych kwiatostanach.
Na powierzchni porcelany widoczny jest też subtelny wypukły wzór u góry i przy podstawie zgrabnej filiżanki oraz delikatna złota posypka. Uszko ma fantazyjny kształt nieregularnej gałązki.
Nie jestem do końca pewna czy faktycznie jest to odręczny malunek jak zapewniała poprzednia właścicielka, ale na pewno nie kalkomania. Myślę, że to gotowy wzór z drobnych kreseczek ręcznie podmalowany kolorem. Obrazek jest pod szkliwieniem a jedynie środki kwiatów w tle i brzegi storczykowych płatków podkreślono bielą na szklistej powierzchni dla zwiększenia plastycznej przestrzenności.
Dopełnieniem każdej z sześciu sztuk jest lekko wzniesiony talerzyk. Brzeg nieregularnie falowany ma identyczny wypukły wzór i gałązki drobnych kwiatów z tła filiżanek. W kilku miejscach przebija niegdysiejsza złota nitka.
Teraz tylko wyglądać lata aby w doborowym towarzystwie móc podziwiać wykwintny wzór popijając herbaciany wonny wywar.
Kronika ogrodnika - fotografie i krótkie opisy roślin oraz zwierząt pojawiających się w moim ogrodzie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Storczyki domowe.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Storczyki domowe.. Pokaż wszystkie posty
środa, 6 marca 2013
sobota, 23 lutego 2013
Egzotyka zimą.
Zimy nie widać końca. Co śniegu trochę ubędzie to wnet spadną kolejne warstwy i tak w kółko.
A moje storczyki z rodziny Phalaenopsis stojące na parapetach okiennych jakby nie zważając na mróz liśćmi chwytają pierwsze nieśmiałe promienie słońca.
Pierwszym storczykiem był ten różowy. Kwitnie niezawodnie pomimo, że liście nie wyglądają wzorcowo. Są matowe, wąskie i podłużne a wierzchnią skórkę pokrywają drobniutkie blade plamki.
Ten spodobał mi się którejś Wielkanocy. Bardzo lubię oglądać z bliska słoneczne kolory kwiatów tego storczyka. Są takie świeże i promienne, jak sałatka z kwaskowych tropikalnych owoców.
Wybierając spośród mrowia storczyków na półkach sklepów, ten zestaw kolorów spodobał mi się szczególnie. Zestaw jasnej żółtej barwy podkreślają purpurowe żyłki. Ma urok delikatnych jedwabnych materiałów tkanych na zabytkowych krosnach, z których szyto japońskie kimona.
Ten piegusek ma dość ciemne kolory. Przewijają się tu odcienie purpury, brązów, nieco rudości. Dopiero jeden pąk pokazał wnętrze, ale siła krępego kwiatostanu wróży kolejne kwiaty.
Zawiązywanie się kwiatów to długa procedura, zaczynająca się niedługo po opadnięciu ostatniego. Z początkiem lata wystawiam moje piękności na zewnątrz. Wakacjują na konarach dużego orzecha zawieszone na uchwytach dla kwiatowych ampli. Ustawiam je w rozproszonym przez liście drzewa świetle tak, aby liśćmi skierowane były ku słońcu. Niedługo po tym nabierają nasyconych ciemnych kolorów. Te o ciemniejszych kwiatach dostają bordowych smug i szybko wypuszczają silne młode liście. Zawiązywaniu kwiatów we wnętrzu rośliny sprzyjają skoki temperatur pomiędzy nagrzanym dniem a chłodniejszą nocą. Również czasowe przesuszenie i deszczówka bogata w "prawdziwe" mikroelementy działają stymulująco na przyszłe pąki i kolorowe kwiaty.
A moje storczyki z rodziny Phalaenopsis stojące na parapetach okiennych jakby nie zważając na mróz liśćmi chwytają pierwsze nieśmiałe promienie słońca.
Pierwszym storczykiem był ten różowy. Kwitnie niezawodnie pomimo, że liście nie wyglądają wzorcowo. Są matowe, wąskie i podłużne a wierzchnią skórkę pokrywają drobniutkie blade plamki.
Ten spodobał mi się którejś Wielkanocy. Bardzo lubię oglądać z bliska słoneczne kolory kwiatów tego storczyka. Są takie świeże i promienne, jak sałatka z kwaskowych tropikalnych owoców.
Wybierając spośród mrowia storczyków na półkach sklepów, ten zestaw kolorów spodobał mi się szczególnie. Zestaw jasnej żółtej barwy podkreślają purpurowe żyłki. Ma urok delikatnych jedwabnych materiałów tkanych na zabytkowych krosnach, z których szyto japońskie kimona.
Ten piegusek ma dość ciemne kolory. Przewijają się tu odcienie purpury, brązów, nieco rudości. Dopiero jeden pąk pokazał wnętrze, ale siła krępego kwiatostanu wróży kolejne kwiaty.
Zawiązywanie się kwiatów to długa procedura, zaczynająca się niedługo po opadnięciu ostatniego. Z początkiem lata wystawiam moje piękności na zewnątrz. Wakacjują na konarach dużego orzecha zawieszone na uchwytach dla kwiatowych ampli. Ustawiam je w rozproszonym przez liście drzewa świetle tak, aby liśćmi skierowane były ku słońcu. Niedługo po tym nabierają nasyconych ciemnych kolorów. Te o ciemniejszych kwiatach dostają bordowych smug i szybko wypuszczają silne młode liście. Zawiązywaniu kwiatów we wnętrzu rośliny sprzyjają skoki temperatur pomiędzy nagrzanym dniem a chłodniejszą nocą. Również czasowe przesuszenie i deszczówka bogata w "prawdziwe" mikroelementy działają stymulująco na przyszłe pąki i kolorowe kwiaty.
Zobacz w tym temacie:
Biały.,
Brązy.,
Purpura.,
Rośliny egzotyczne.,
Różowy.,
Storczyki domowe.,
Zima.,
Żółty.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)