Obecnie znów spadł śnieg cienką warstwą pokrywając to co już się odsłoniło. Znów widno ciepłej wiosenki odsuwa się w czasie.
A już było tak ładnie. Już zeszły grube połacie śniegu, a pierwsze cebule wystawiły kły. Zażółciły się pąki kwiatowe ranników zimowych, a młode pędy psizęba 'Pagoda' przebiły liściastą ściółkę.
Runianka japońska 'Variegata' jak zwykle w wyśmienitej kondycji, jakby mrozów i zimy nie było. Dopiero jak wyrosną młode liście i kwiaty zauważalna będzie różnica między starymi a młodymi przyrostami.
Obok skryte pod opadłymi liśćmi z drzew owocowych Polystichum setiferum 'Plumosum Densum również zachowało świeży wygląd. Z zasady ma płaski pokrój i pewnie ta cecha spowodowała, że całego zakrył śnieg.
Natomiast Polystichum polyblepharum choć o mocniejszych w strukturze liściach to jednak wygląda gorzej. Tylko kilka pędów zachowało zdrową zieleń, które i tak zostaną drobno posiekane na podściółkę dla paproci.
Natomiast Dryopteris erythrosora pyszni się żółtą zielenią i pędami w miarę nieprzyciśniętymi przez śnieg. A to za sprawą koszyka którym nakryłam paproć gdy jeszcze nie było śniegów a ostre słońce mocno grzało. Nie chciałam aby wiatr zasuszył końcówki listków i aby w dobrej kondycji doczekała wiosny. Gdy spadł pierwszy "duży" śnieg było za późno aby zdejmować osłonę, gdyż roślina zostałaby beż żadnej ochrony przed nadchodzącymi nocnymi mrozami. Tak więc spokojnie doczekała marcowej odwilży i mam nadzieję, że pąki wewnątrz również.
Pierwsze porządki już poczynione. Gdzie się dało wyskubałam stare suche liście traw, rozwiane na trawniki liście zagarnęłam z powrotem na rabaty. Wcale mi nie śpieszno z odkrywaniem czegokolwiek, w moich rejonach później nadchodzi wiosna. Wręcz zastanawiam się czy aby nie pośpieszyłam z obcinaniem krzewów hortensji bukietowych, cięłam nad oczkami które były ewidentnie uśpione. Gdy są nabrzmiałe - łatwiej oszacować kondycję pojedynczych pędów.
Kronika ogrodnika - fotografie i krótkie opisy roślin oraz zwierząt pojawiających się w moim ogrodzie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Runianka japońska.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Runianka japońska.. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 marca 2013
Tak było niedawno.
Zobacz w tym temacie:
Biały.,
Dryopteris.,
Hortensje.,
Paprocie.,
Polystichum.,
Psizęby.,
Rannik.,
Rośliny 'Variegata'.,
Runianka japońska.,
Wiosna.,
Żółty.
sobota, 12 stycznia 2013
Japanese Gateway w Królewskich Ogrodach Botanicznych część II.
Idąc spacerkiem na drugą stronę wzniesienia na szczycie wzgórza w cieniu wyższych drzew ma miejsce początek źródełko. Otaczający Ophiopogon japonicus forma nanus gęsto rozrósł się kępami drobniutkich liści i towarzystwie Dryopteris erythrosora krętym korytem biegł w dół.
Strumyk ma dosłownie parę metrów i zawijasów a po drodze znajduje się ciurkadełko z bambusowych tyczek w otoczeniu fatsji japońskiej, grubszych liści Liriope muscarii i strzyżonych w kule bukszpanów.
W którymś zakolu woda mija niewielką latarnię ustawioną pod ogromnym drzewem, którego konar dyskretnie podparto w dwóch miejscach. Postument jest już częściowo pokryty delikatną warstwą mchu co czyni go jeszcze bardziej przyjaznym w ogrodzie.
Ta część wzgórza ma podobne wykończenia rabat w kształcie naśladujące meandry strumyka. Roślinność i nasadzenia wyglądają jakby zsuwały się ze wzgórza płynąc falą w dół.
W okolicznych zaułkach również gdzieś powtarza się schemat nasadzeń. Z tej strony wzgórza to głównie bukszpany strzyżone w większe lub mniejsze kule.
Kolorowo kwitnących roślin jest niewiele, podczas mojego spaceru dosłownie dwie.
Strumyk ma dosłownie parę metrów i zawijasów a po drodze znajduje się ciurkadełko z bambusowych tyczek w otoczeniu fatsji japońskiej, grubszych liści Liriope muscarii i strzyżonych w kule bukszpanów.
W którymś zakolu woda mija niewielką latarnię ustawioną pod ogromnym drzewem, którego konar dyskretnie podparto w dwóch miejscach. Postument jest już częściowo pokryty delikatną warstwą mchu co czyni go jeszcze bardziej przyjaznym w ogrodzie.
Ta część wzgórza ma podobne wykończenia rabat w kształcie naśladujące meandry strumyka. Roślinność i nasadzenia wyglądają jakby zsuwały się ze wzgórza płynąc falą w dół.
W okolicznych zaułkach również gdzieś powtarza się schemat nasadzeń. Z tej strony wzgórza to głównie bukszpany strzyżone w większe lub mniejsze kule.
Kolorowo kwitnących roślin jest niewiele, podczas mojego spaceru dosłownie dwie.
Hydrangea macrophylla 'Mariesii Perfecta'.
Oraz najwcześniej kwitnący Anemone hupehensis var. japonica.
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Japanese Gateway w Królewskich Ogrodach Botanicznych część I.
Korzystając ze sprzyjającej pogody do siedzenia przy monitorze komputera (jaką jest zima) chciałabym pokazać Wam widoki na Japoński Ogród w Królewskich Ogrodach Botanicznych w Kew w południowo-zachodnim Londynie. Zdjęcia robiłam podczas mojej sierpniowej nieobecności na łamach bloga.
Na szczycie wzniesienia na którym usytuowane jest owe założenie (bo na przestrzeni wielohektarowej jakim jest cały ogród w Kew tak powinnam się wyrazić) góruje Japanese Gateway. Nie wiem czemu nazywają to wejściem skoro to jest domek - no ale kto pozna się w angielskiej przewrotnej naturze ?
Słoneczną część wzniesienia obsadzono krzewami małymi i dużymi oraz zimozielonymi bylinami imitującymi naturalne siedlisko skalne.
Przez wzniesienie jak pług przez orne pole przeżyna się suchy wodospad kaskadami spadając w dół z ogromną siłą litrów żwirkowej wody.
Woda krąży, burzy się i pieni obmywając napotkane sterczące z dna koryta skały by u podnóża rozlać się w jezioro.
Woda falami odbija się od brzegów marszcząc gładką powierzchnię lub pozostawia jedynie ślad po uderzeniu kropli.
W wodach jeziora zanurzono skały, a brzegi obrosły odpowiednio dobrane bagienne i torfowiskowe rośliny.
Aby umożliwić komunikację wokół rozlewiska przez wodę przerzucono kamienne kładki.
Cdn ...
Na szczycie wzniesienia na którym usytuowane jest owe założenie (bo na przestrzeni wielohektarowej jakim jest cały ogród w Kew tak powinnam się wyrazić) góruje Japanese Gateway. Nie wiem czemu nazywają to wejściem skoro to jest domek - no ale kto pozna się w angielskiej przewrotnej naturze ?
Słoneczną część wzniesienia obsadzono krzewami małymi i dużymi oraz zimozielonymi bylinami imitującymi naturalne siedlisko skalne.
Przez wzniesienie jak pług przez orne pole przeżyna się suchy wodospad kaskadami spadając w dół z ogromną siłą litrów żwirkowej wody.
Woda krąży, burzy się i pieni obmywając napotkane sterczące z dna koryta skały by u podnóża rozlać się w jezioro.
Woda falami odbija się od brzegów marszcząc gładką powierzchnię lub pozostawia jedynie ślad po uderzeniu kropli.
W wodach jeziora zanurzono skały, a brzegi obrosły odpowiednio dobrane bagienne i torfowiskowe rośliny.
Aby umożliwić komunikację wokół rozlewiska przez wodę przerzucono kamienne kładki.
Cdn ...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)