Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaśminowiec.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaśminowiec.. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 kwietnia 2014

Myśli kilka w sprawie barwinka.

W zasadzie barwinek pospolity (Vinca minor) popadł trochę w niełaski. Co tu owijać w bawełnę - jest u mnie tępiony z powodu zwinnego przyrastania. Niby od niechcenia, niby skromnie, a tylko człowiek się zagapi a już kolejne skupiska zimozielonych liści szkoda usuwać. Spryciarz wykorzystuje moje dobre serce i z ocalałej kępki znów mackami zawłaszcza kolejne metry powierzchni.


Najładniej wygląda i obficie kwitnie w miejscach słonecznych. Wzdłuż podjazdu gdzie ziemia jest uboga a wilgoci niewiele gdyż ściąga ją odwodnienie domu rozrósł się wypierając inne rośliny. Na tym skrawku nie wypuszcza wąsów z rozłogami a jedynie krótkie pędy sztywno stojące ku słońcu. Tu jego struktura jest gęsta jak futro niedźwiedzia. Do niedawna rozłogowe pędy ścinałam do ozdoby  koszyczka ze święconką lub stołu wielkanocnego. Tylko mocniejsze żyłkowate nadawały się do tego celu, gdyż krótkie miękkie z pąkami kwiatowymi szybko mdlały i całość wyglądała żałośnie.

Górą nad barwinkiem pnie się trzmielina Fortune'a 'Emerald'n'Gold' (Euonymus fortunei), która miejscami pełzając po glebie wyłania się paskowanymi liśćmi spomiędzy gęstej zieleni.



Jakby mało było słonecznej żółci nieopodal rośnie młody krzaczek jaśminowca wonnego 'Aureus' (Philadelphus coronarius), który w fazie wiosennej aż razi w oczy jasnością. Całość kompozycji nazywam szwedzką ze względu na dobór barw identycznych z tymi na fladze zamorskiego kraju.