Będąc kilka lat temu u koleżanki ogrodniczki w Trójmieście zostałam obdarowana żółtolistną funkią. Już nie pamiętam czemu znajoma "męczyła" badylka w doniczce ... może to był odsadzony kawałek od dużej kępy, może część dekoracji z kompozycji przed domem. Jednym słowem tkwiła dość długo w doniczce w oczekiwaniu na lepsze czasy - roślina zbyteczna i dostała się mnie. Pojemnik nie za duży a gęsto upakowany wąskimi limonkowymi liśćmi. Daję słowo - mówiła, że roślina średnich rozmiarów a być może wręcz małych - na taką też skarloną wyglądała. Trafiwszy w moje ręce - dałam ją na mały skrawek ziemi przed domem jako żółty ożywczy akcent w duecie z inną niewielką funkią.
Hmm, ta sprezentowana była małą przez cztery lata póki się nie odbiła i zregenerowała po ciasnocie w doniczce.
W rezultacie stała się największą rośliną na rabacie rozpychając i spychając inne wokół siebie. Choć w otoczeniu wcale nie ma mikrusów, gdyż ani kępka zielonych liści Liriope spicata ani opalona słoneczkiem żurawka 'Delta Dawn' nie są niepozornymi drobinkami.
Funkia wychodząc z ziemi po zimie jest jasno zielona z niepozornie limonkowym odcieniem. Dopiero w połowie sezonu, gdy słońce zacznie solidnie grzać - zieloną szatę zmienia w melanż blików. Wierzchnie liście niemalże opalone do białości kontrastują ze spodnimi zachowującymi odcień z wiosennej zieleni. Dodatkowo pojedyncze blaszki liściowe mają plastyczne przejścia nasycenia barwy co potęguje efekt migotliwości. Liść w głębi jest ciemniejszy niż rozjaśniona końcówka. Kępa od strony słońca jest jaśniejsza niż od cienistego zaułku domu.
Obecnie na wysokich fioletowo zielonkawych pędach pojawiły się kwiaty. Kolor i budowa zdradzają przynależność do grupy fortunei, czyli w zaciśniętym z listkami kwiatostanie pąki są liliowo fioletowe a w trakcie otwierania jaśnieją do prawie białych z muśnięciami fioletowych kresek.
Wiosną na pewno czeka ją ostre dzielenie. Chciałabym zachować równowagę gęstości kęp i ład przestrzeni pomiędzy roślinami. W końcu to pierwsza rabata od furtki, która barwami i fakturami roślin przyciąga oczy widza. Działa jak wizytówka mojego ogrodu !
Kronika ogrodnika - fotografie i krótkie opisy roślin oraz zwierząt pojawiających się w moim ogrodzie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liriope.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liriope.. Pokaż wszystkie posty
sobota, 27 lipca 2013
sobota, 12 stycznia 2013
Japanese Gateway w Królewskich Ogrodach Botanicznych część II.
Idąc spacerkiem na drugą stronę wzniesienia na szczycie wzgórza w cieniu wyższych drzew ma miejsce początek źródełko. Otaczający Ophiopogon japonicus forma nanus gęsto rozrósł się kępami drobniutkich liści i towarzystwie Dryopteris erythrosora krętym korytem biegł w dół.
Strumyk ma dosłownie parę metrów i zawijasów a po drodze znajduje się ciurkadełko z bambusowych tyczek w otoczeniu fatsji japońskiej, grubszych liści Liriope muscarii i strzyżonych w kule bukszpanów.
W którymś zakolu woda mija niewielką latarnię ustawioną pod ogromnym drzewem, którego konar dyskretnie podparto w dwóch miejscach. Postument jest już częściowo pokryty delikatną warstwą mchu co czyni go jeszcze bardziej przyjaznym w ogrodzie.
Ta część wzgórza ma podobne wykończenia rabat w kształcie naśladujące meandry strumyka. Roślinność i nasadzenia wyglądają jakby zsuwały się ze wzgórza płynąc falą w dół.
W okolicznych zaułkach również gdzieś powtarza się schemat nasadzeń. Z tej strony wzgórza to głównie bukszpany strzyżone w większe lub mniejsze kule.
Kolorowo kwitnących roślin jest niewiele, podczas mojego spaceru dosłownie dwie.
Strumyk ma dosłownie parę metrów i zawijasów a po drodze znajduje się ciurkadełko z bambusowych tyczek w otoczeniu fatsji japońskiej, grubszych liści Liriope muscarii i strzyżonych w kule bukszpanów.
W którymś zakolu woda mija niewielką latarnię ustawioną pod ogromnym drzewem, którego konar dyskretnie podparto w dwóch miejscach. Postument jest już częściowo pokryty delikatną warstwą mchu co czyni go jeszcze bardziej przyjaznym w ogrodzie.
Ta część wzgórza ma podobne wykończenia rabat w kształcie naśladujące meandry strumyka. Roślinność i nasadzenia wyglądają jakby zsuwały się ze wzgórza płynąc falą w dół.
W okolicznych zaułkach również gdzieś powtarza się schemat nasadzeń. Z tej strony wzgórza to głównie bukszpany strzyżone w większe lub mniejsze kule.
Kolorowo kwitnących roślin jest niewiele, podczas mojego spaceru dosłownie dwie.
Hydrangea macrophylla 'Mariesii Perfecta'.
Oraz najwcześniej kwitnący Anemone hupehensis var. japonica.
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Japanese Gateway w Królewskich Ogrodach Botanicznych część I.
Korzystając ze sprzyjającej pogody do siedzenia przy monitorze komputera (jaką jest zima) chciałabym pokazać Wam widoki na Japoński Ogród w Królewskich Ogrodach Botanicznych w Kew w południowo-zachodnim Londynie. Zdjęcia robiłam podczas mojej sierpniowej nieobecności na łamach bloga.
Na szczycie wzniesienia na którym usytuowane jest owe założenie (bo na przestrzeni wielohektarowej jakim jest cały ogród w Kew tak powinnam się wyrazić) góruje Japanese Gateway. Nie wiem czemu nazywają to wejściem skoro to jest domek - no ale kto pozna się w angielskiej przewrotnej naturze ?
Słoneczną część wzniesienia obsadzono krzewami małymi i dużymi oraz zimozielonymi bylinami imitującymi naturalne siedlisko skalne.
Przez wzniesienie jak pług przez orne pole przeżyna się suchy wodospad kaskadami spadając w dół z ogromną siłą litrów żwirkowej wody.
Woda krąży, burzy się i pieni obmywając napotkane sterczące z dna koryta skały by u podnóża rozlać się w jezioro.
Woda falami odbija się od brzegów marszcząc gładką powierzchnię lub pozostawia jedynie ślad po uderzeniu kropli.
W wodach jeziora zanurzono skały, a brzegi obrosły odpowiednio dobrane bagienne i torfowiskowe rośliny.
Aby umożliwić komunikację wokół rozlewiska przez wodę przerzucono kamienne kładki.
Cdn ...
Na szczycie wzniesienia na którym usytuowane jest owe założenie (bo na przestrzeni wielohektarowej jakim jest cały ogród w Kew tak powinnam się wyrazić) góruje Japanese Gateway. Nie wiem czemu nazywają to wejściem skoro to jest domek - no ale kto pozna się w angielskiej przewrotnej naturze ?
Słoneczną część wzniesienia obsadzono krzewami małymi i dużymi oraz zimozielonymi bylinami imitującymi naturalne siedlisko skalne.
Przez wzniesienie jak pług przez orne pole przeżyna się suchy wodospad kaskadami spadając w dół z ogromną siłą litrów żwirkowej wody.
Woda krąży, burzy się i pieni obmywając napotkane sterczące z dna koryta skały by u podnóża rozlać się w jezioro.
Woda falami odbija się od brzegów marszcząc gładką powierzchnię lub pozostawia jedynie ślad po uderzeniu kropli.
W wodach jeziora zanurzono skały, a brzegi obrosły odpowiednio dobrane bagienne i torfowiskowe rośliny.
Aby umożliwić komunikację wokół rozlewiska przez wodę przerzucono kamienne kładki.
Cdn ...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)