Już nie mam złudzeń, lata nie cofnę. Jesień nadeszła zdecydowanie.
Skończyły się wakacje i tylko wspomnienia pozostały. Ogród cichnie, pokrywa się pajęczyną. Figlarni śpiewacy odlecieli w cieplejsze rejony świata.
Promienne kolory zachodzą czerwienią ...
Rdest pokrewny Polygonum affine licytuje się z Imperatą cylindrica 'Red Baron' na ognistości.
Kronika ogrodnika - fotografie i krótkie opisy roślin oraz zwierząt pojawiających się w moim ogrodzie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rdest.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rdest.. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 23 września 2012
Jesiennie.
Zobacz w tym temacie:
Czerwony.,
Jesień.,
Rabaty.,
Rdest.,
Trawy ozdobne.
środa, 8 sierpnia 2012
Zabawa w rozpoznawanie.
Zagadkowe postaci w duecie bodziszka z rdestem rozpoznane. Szukając w sieci nazw stwierdziłam iż kolejna odmiana Persicaria amplexicaulis 'Firetail' również zasługuje na uznanie i miejsce pośród blogowych wpisów. Szczególnie kiedy kępa prezentuje się tak dostojnie a kolory kwiatów są nasycone.
Znając zdolności do zagarniania powierzchni przez rdesty - tu kłania się ostrokończysty Polygonum cuspidatum, rozważnie należy dobierać gatunki. Ten z wyjaśnień Royal Horticultural Society nie wydaje się iżby miał sprawiać przesadne kłopoty. Bylina zielna o faktycznie słusznym ponad metrowym wzroście, z żywym odcieniem zielonych jajowatych ostro zakończonych liści gęsto zaścieła pędami wyznaczoną dla niej parcelę. Zakwitna wczesną jesienią ciemnoróżowymi kwiatami zbitymi w dziesięciocentymetrowe kłosy.
Jednoznacznie stwierdzam, że odmiana 'Firetail' intensywnością koloru przypadła mi do gustu bardziej niż subtelna 'Rosea'. W nadchodzącej jesieni purpurowy odcień kwiatów stwarza niezapomniane wrażenie.
Znając zdolności do zagarniania powierzchni przez rdesty - tu kłania się ostrokończysty Polygonum cuspidatum, rozważnie należy dobierać gatunki. Ten z wyjaśnień Royal Horticultural Society nie wydaje się iżby miał sprawiać przesadne kłopoty. Bylina zielna o faktycznie słusznym ponad metrowym wzroście, z żywym odcieniem zielonych jajowatych ostro zakończonych liści gęsto zaścieła pędami wyznaczoną dla niej parcelę. Zakwitna wczesną jesienią ciemnoróżowymi kwiatami zbitymi w dziesięciocentymetrowe kłosy.
Jednoznacznie stwierdzam, że odmiana 'Firetail' intensywnością koloru przypadła mi do gustu bardziej niż subtelna 'Rosea'. W nadchodzącej jesieni purpurowy odcień kwiatów stwarza niezapomniane wrażenie.
Mariaż rdestu z bodziszkiem.
Lubię ten dreszczyk emocji, który towarzyszy mi podczas zwiedzania nieznanych ogrodów. Ta zasada nie dotyczy tylko ogrodów zamorskich, ale także tych w moim kraju. Oczywiście w ogrodach innych stref klimatycznych jest więcej obcych roślin, bowiem zmiana temperatur rocznych pozwala na szersze spektrum taksonów. Za każdym rogiem czy zakrętem widzę nową kompozycję monochromatyczną lub barwną zawierającą nieznane mi rośliny. Nazywam to zabawę w rozpoznawanie.
Pod ceglanym murem Tajemniczego Ogrodu zauroczył mnie mariaż wspaniale rozrośniętych dwóch roślin, gdzie bodziszek zgrabnym wianuszkiem wdzięcznie objął podstawę pędów rdestu.
O ile mnie oczy nie mylą to bodziszek G. wlassovianum i rdest. Z rozpoznaniem niskiej odmiany nie miałam kłopotu, gdyż takiego samego (może nieco mniejszą kępę) mam na Wąskiej rabacie u siebie. Kształt kwiatów i niebiesko fioletowych płatków jest charakterystyczny. Podobnież liście - choć brzeg bez podkreślenia brunatnym cieniem mogłyby zmylić.
Dłużej posiedziałam nad rozpoznaniem wyższej rośliny w tym tandemie. Liście ma jak wężownik lecz kwiatostany jakieś takie wydłużone jak płomień świecy. Nawet na moich urodzajnych glebach wężownik nie dorasta do 150 cm, jak ten jegomość na zdjęciach !
Z braku jakichkolwiek rozwiązań zarzuciłam szerzej sieci z proźbą o rozwiązanie zagadki. Na forum internetowym TaBazy szybko dostałam jednoznaczną podpowiedź: Persicaria amplexicaulis.
Z nazwą gatunkową łatwiej poruszać się w świecie roślin i bez problemu dotarłam do nazwy odmiany 'Rosea'.
Pod ceglanym murem Tajemniczego Ogrodu zauroczył mnie mariaż wspaniale rozrośniętych dwóch roślin, gdzie bodziszek zgrabnym wianuszkiem wdzięcznie objął podstawę pędów rdestu.
O ile mnie oczy nie mylą to bodziszek G. wlassovianum i rdest. Z rozpoznaniem niskiej odmiany nie miałam kłopotu, gdyż takiego samego (może nieco mniejszą kępę) mam na Wąskiej rabacie u siebie. Kształt kwiatów i niebiesko fioletowych płatków jest charakterystyczny. Podobnież liście - choć brzeg bez podkreślenia brunatnym cieniem mogłyby zmylić.
Dłużej posiedziałam nad rozpoznaniem wyższej rośliny w tym tandemie. Liście ma jak wężownik lecz kwiatostany jakieś takie wydłużone jak płomień świecy. Nawet na moich urodzajnych glebach wężownik nie dorasta do 150 cm, jak ten jegomość na zdjęciach !
Z braku jakichkolwiek rozwiązań zarzuciłam szerzej sieci z proźbą o rozwiązanie zagadki. Na forum internetowym TaBazy szybko dostałam jednoznaczną podpowiedź: Persicaria amplexicaulis.
Z nazwą gatunkową łatwiej poruszać się w świecie roślin i bez problemu dotarłam do nazwy odmiany 'Rosea'.
sobota, 29 października 2011
Roślina jesieni.
Przechadzając się po ogrodzie mimowolnie wypatruję roślin jesiennie atrakcyjnych. Chłodne błękity i róże ustępują ognistej czerwieni i żółci. W kępie zielonkawej trawy choćby pojedyncze nitki rdzawych liści przykuwają mój wzrok. Więc nic dziwnego, że ze szczególnym zainteresowaniem przyglądam się kolorowym listkom rdesta. Jak paw ozdobnym ogonem Persicaria microcephala 'Red Dragon' pyszni się krwisto czerwonymi pędami bezczelnie rozłożonymi na sąsiednich bylinach. Strzałkowaty wzór na liściach zaczepnie puszcza oczko w moją stronę. Cała roślina jest zjawiskowo kolorowa do tego stopnia, że białe niepozorne kwiaty schodzą na dalszy plan.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



