niedziela, 25 maja 2014

Biała w poszukiwaniu.

Powoli kończą kwitnienie cebulice hiszpańskie (Scilla campanulata), jedne z piękniejszych roślin cebulowych późnej wiosny. Wysokie kwiatostany do pięćdziesięciu centymetrów z dala zwracają na siebie uwagę. Najwytworniejsze są te rosnące w zagęszczeniu dając mocną niebieską plamę koloru.
Odmiana 'Excelsior', jak piszą mądre książki słynie z głębszego niż gatunek niebieskiego odcienia.


Niebieska cebulica bardzo dobrze namnaża się cebulkami. Dostałam ich sporą ilość którejś jesieni, kępy szybko nabrały objętości i już porozsadzałam w kilku nowych miejscach. Podczas przesadzania bylin niekiedy przez przypadek jakaś cebulka zabierze się w kolejną rabatę, tak więc co wiosnę mam kolejne niespodzianki niebieskimi dzbanuszkami wyłaniające się w gęstwiny wyższych roślin.



Najlepiej rośnie i pyszni się kolorami w większym słońcu, lecz w półcieniu również jest okazała.



Mam też różową odmianę 'Rosabella', którą usilnie podpędzam w większą kępkę. Cebulka dostała mi się przypadkiem i pewnej wiosny ni stąd ni zowąd pokazała jeden delikatny kwiatostan. Nie wiem czy to wina stanowiska czy odmiana jest słabsza, bowiem przyrasta mozolnie. Jest również niższa o dobre dziesięć centymetrów. W otoczeniu szarych liści czyśćca wełnistego (Stachys byzantina) otoczeniu nadaje dziewczęcej delikatności. Różyk może nie jest jaskrawy, trąci nieco sinym fioletem dlatego oczekuję wystrzałowego efektu w masie.




Poszukuję białej odmiany tej cebulicy, a że kończą kwitnienie i powoli zaschną liście - jest możliwość wysępienia konkretnego koloru. Pewnie w kąpie będzie wygalać jak monstrualnej wielkości konwalia. Oj ... już ją widzę rozświetlającą ciemny zaułek pod liśćmi drzew.

Oddam pół królestwa i rękę królewny jak mawiał stary król do swych poddanych !

6 komentarzy:

  1. Ja niestety nie mam białej, mam bladoróżową i ciągle o niej zapominam. Tak się skupiam na bardzo wczesnych cebulowych, że teraz w takim momencie "ciszy przed burzą letnich kwiatów" ze zdziwieniem odkrywam te dzwoneczki tu i ówdzie. Dobrze, że o niej piszesz, bo jest cudna!
    Pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro o niej zapominasz to widocznie też jest niższa. Mimo to nadal czekam na efekt i nie rezygnuję z niej.

      Usuń
  2. Niestety, nie poratuję Cię, bo nie mam żadnej, ale że śliczna jest, to zacznę się za nią rozglądać. Udanych łowów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dobre chęci. Tobie też życzę owocnych łowów :)

      Usuń
  3. Jakie piękne te cebulice!!! A do tej pory je lekceważyłam. W tym roku muszę posadzić u siebie w ogrodzie. Miłka, podziwiam Twoją wiedzę ogrodniczą i pasję. I w ogóle fajny blog. Bardzo piękne zdjęcia. Będę zaglądać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko po kolei :)
    Ja też z początku lekceważyłam sobie te cebulice, ciągle z nimi latałam po ogrodzie i nigdzie nie zagrzały miejsca. Pewnie dlatego nie zabłysły urodą. W końcu dałam na nową rabatę, gdzie miały dość miejsca i światła by się najeść energii do syta.
    Bardzo mi miło, że tak dobrze oceniasz moją wiedzę i pracę. To jak w ogrodzie, z każdym sezonem rośliny pięknieją, dorastają, mężnieją. Podobnie jak z moim blogiem, tak z ogrodem - widać po nim wiekowość :)
    Zapraszam Cię serdecznie, zaglądaj i komentuj ! Z każdego komentarza jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)