sobota, 17 maja 2014

Z roku na rok.

Z roku na rok, z sezonu na sezon ... piękniejsza !
Wprost nie mogę oderwać od niej oczu a na swoją zgubę posadziłam z brzegu rabaty, tam gdzie dostęp jest najłatwiejszy. Wciąż i za każdym razem zachwycam się wietlicą uszkowatą (Athyrium otophorum var. okanum).



Co sezon bogatsza w pierzaste liście, co można zaobserwować porównując wygląd z poprzednich lat. I ten wspaniały kształt kępy, to jakby eksplozja radości ku ciepłemu słońcu ! Z premedytacją obsadzam paproć brązowo bordowymi żurawkami i żółto listnym przywrotnikiem rozesłanym 'Trehane' (Veronica prostrata) by pokazać złożoność barw.





Każda żyłka wzmocniona stanowczą bordową barwą przy bladym acz szlachetnym limonkowym odcieniu listków. I ta delikatność i eteryczność ... och !



18 komentarzy:

  1. Bardzo ładna paproć (zdjęcia zresztą też - to odpowiedź na Twój komentarz u mnie; ja nie mam wszystkiego w małym palcu raczej ciągle się uczę i to nie tylko fotografii ale i obróbki). Czytałam Twój felieton też.
    Czy znasz jakąś paproć do suchego cienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest tak, że wszystko wychodzi przypadkiem. Przypadkiem udało mi się złapać światło, kompozycję i urodę rośliny. Na 10 zdjęć z 4 jestem zadowolona. Chciałabym żonglować możliwościami sprzętu, światłem i obiektem fotografii. Na sześcio skalową punktację sobie daję czwórkę.
      Stanowisko jakim dysponujesz lubią w zasadzie wszystkie paprocie. Od rozłogowych pióropuszników, języczniki, paprotniki, zachyłki, nerecznice ... Paprocie nie lubią skrajnych warunków - od bardzo suchego do zalewowego. Czy bardzo jest tam sucho, jaki typ gleby ?

      Usuń
    2. Niestety nieprzyjazna dla paproci. Sucha i piaszczysta. Coś mi się tam udaje utrzymać, ale z ogromnym trudem.

      Usuń
    3. Wiesz, trudno coś poradzić jak nie widzę gleby.

      Skoro nie paprocie to może coś z wybierzesz z jasnot (Lamium) ? Są o liściach zupełnie zielonych, ze srebrną kreseczką i cało srebrne - moje ulubione. Kwiaty od bieli i jasnych różyków do ciemnej purpury. Co prawda lepiej im w wilgotnym cieniu, ale to są odporne i zawzięte rośliny że spróbowałabym je tam zapuścić. U mnie z powodzeniem rosną pod wodopijcą orzechem włoskim ;)

      Usuń
  2. Miałam w ogrodzie młodą sadzonkę, ale się nie utrzymała...nie pamiętam dlaczego. Teraz mam leśne paprocie, ale Twoja wyjątkowo piękna. Pozdrawiam Serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leśne paprocie to bardzo szerokie pojęcie :)
      W pierwszym roku po posadzeniu należy im się większa uwaga i doglądanie, ale potem jak przekorzenią się do gleby - rosną z zadowalającą siłą.

      Usuń
  3. Przepiękna ta paproć. Uwielbiam te rośliny- właśnie dziś wsadziłam długosza, ale liście wietlicy nie mają sobie równych. Wygląda jak z bajki! Pozdrawiam, Magda K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długosza nie widziałam na własne oczy, ale wiem, że potrzebuje szerokich i podmokłych miejsc. Na zdjęciach - taki rozrośnięty z czerwonawymi zarodniami jest przepiękny !

      Moja wietlica zaliczyła kilka miejsc zanim trafiłam ze stanowiskiem podkreślającym jej urodę.

      Usuń
  4. Piękna, i tu i w gazecie, ja się nie mogę przekonać do paproci, choć u Ciebie widzę, że warto...
    Piękne zdjęcia, jak zawsze...
    Pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo unikałam paproci, aż posadziłam pierwszą, potem drugą i ... przepadłam z kretesem.
      Jedna urodziwa paproć robi główną ozdobę na rabacie :)

      Usuń
  5. Wcale się nie dziwię, że się zachwycasz wetlicą, bo jest bardzo ciekawa i ładna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie na tych moich zachwytach rośnie jak na najlepszym nawozie :D

      Usuń
  6. Nic dziwnego, że zachwyca jest piękna w swojej delikatności i ten kolor. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor od razu rzuca się w oczy. W promieniach słońca jest żółciutka, o zachodzie odcień nieco zielenieje. Bordowe żyłki podkreślają złocistość.

      Usuń
  7. Witaj- jakie piękne zdjecia i to, co na nich, urokliwa paproć, nie znałam takiej. U mnie tylko zwykłe, zieloniutkie, ale czuję się zachęcona do poszukiwań nowych paproci... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielone też są piękne, nadrabiają delikatnością koronkowych listków.
      Ja staram się zanęcić Cię na tę paproć ;)

      Usuń
  8. Bardzo lubię paprocie i mam je w ogrodzie, ale obawiam się ekspansywności kolejnych - jak ta się sprawuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość paproci rośnie w jednym miejscu i nie są kłopotliwe. Pióropusznik strusi robi złą sławę.
      Ta wietlica rośnie właśnie w luźnej kępce, na pewno byłabyś zachwycona !

      Usuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)