niedziela, 6 lipca 2014

Prapremiera.

To jeszcze nie czas aby bić brawo. Główny spektakl a potem wielokrotne bisy nastąpią za jakiś miesiąc, a jeśli upały będą się utrzymywać to być może wcześniej. Jednak już teraz zachwycam się urodą zawilca japońskiego (Anemone hupehensis var. japonica). Jest szalenie fotogeniczną byliną.




Na razie mechate srebrzysto różowe kuleczki skrywają pąki kwiatów. Tylko niektóre otworzyły się wypuszczając na świat różowe płatki. Jak małe bukieciki spięte liśćmi sterczą na sprężystych długich pędach. Ich urodę i lekkość mogę przyrównać do delikatnej babcinej porcelany z równie uroczym kwiatowym wzorem na boku.




10 komentarzy:

  1. Rabatka wygląda prześlicznie! Ilości pąków obiecują niesamowite widowisko.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest wycinek rabatki, co w zamierzeniu miała być białą. Cóż ... biel też może mieć odcień różowy ;)
      Nieopodal mam białego 'Whirlwind', jakoś nie wpadłam na pomysł zamienienia im miejsc. Teraz to nie realne, za stare są oba zawilce.

      Usuń
  2. Jaki duży ten zawilec japoński:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Kochana ... prawie 170 cm wzrostu. Tyle co ja :D

      Usuń
  3. U mnie też chyba kwitną. W zeszłym roku dokupiłam kilka odmianowych zawilców, które niestety nie przezimowały... Mam więc głównie mieszańce w pośrednio pastelowo-różowym odcieniu..
    ściskam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie odmianowych zawilców jesiennych jest sporo, lecz wyróżniających się charakterystyczną urodą - na jednej ręce zliczyć. Moje egzemplarze mocno rozrośnięte, mogę podzielić dla Ciebie :)

      Usuń
  4. piękne zdjęcia :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy będzie wiosna? Ja już chcę na ogródek mam dość tek pogody i zimna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wyczekuję Wiosny. Choć zakwitły kępki przebiśniegów - to jednak Wiosny nie widać. Czekam, aby z nowym sezonem ruszyć na blogu z tekstami :)

      Usuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)