sobota, 5 lipca 2014

Różowy odcień niebieskości.

Już dawno zaprzestałam zabiegów zniebieszczenia kwiatów hortensji ogrodowej (Hydrangea macrophylla). Zezłościł mnie jej uparty charakter oraz tony odczynników i nawozów chemicznych sypanych pod korzenie. Im więcej "dobroci" chemicznych sypałam - tym hortensja wyglądała gorzej i słabiej kwitła. Rośnie pod betonowym murem z wapienną zaprawą i podejrzewam iż stąd moje marne sztuczki. Choćbym nie wiem co robiła i tak nie zmienię odczynu gleby przesiąkniętej wapnem. W ogóle dałam sobie z nią spokój, zdaje się nawet nie okryta zimowała tyle co śniegiem odgarnianym z podjazdu. Wiosną nieznacznie skróciłam jedynie przemarznięte szarobure czubki pędów i to byłoby na tyle zabiegów upiększających i polepszających samopoczucie uparciucha.

Tegoroczna zima nie należała do typowych, była bardzo łagodna. A wiosna to już wybitnie ciepła. Gdy śniegi zeszły hortensja pokazała las grubych pędów upszczonych mężnymi pąkami. Późniejsze wiosenne przymrozki oszczędziły zawiązujące się kwiatostany i krzew znów zaczął liczyć na moje względy. Czasem łaskawie przeznaczyłam konewkę wody, kilka razy odgarnęłam pędy pnącej hortensji znad głowy ogrodowej. Najwidoczniej obie dałyśmy sobie szanse bo krzew w ogóle pokazał kwiaty. Mocne, gęste, kapuściane głowy kwiatów !

Jeszcze nie zakwitła w całości a ja już ostrzę zęby i sekator na zaschnięte kwiatostany do zimowych suchych bukietów. Razem z chmurką zatrwianu szerokolistnego i kilkoma pędami jarzmianki.





13 komentarzy:

  1. faktycznie, wapienna zaprawa nie pomaga. z tubylczych sztuczek polecam zardzewiałe, stalowe gwoździe wkopane przy korzeniach oraz pokruszony łupek. wiem, ze łupek w Polsce występuje na Dolnym Slasku.
    pozdrawiam z krainy niebieskich hortensji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że to coś przemoże zaprawę murarską ?

      Usuń
    2. pewności nigdy nie ma, takie są tubylcze sposoby. no i nie należy zapominać, ze to tez zależy od odmiany, tutaj obok siebie rosną odmiany niebieskie i różowe, wiec nie do końca tylko odczyn gleby ma znaczenie. ja mam w ogrodzie bladoniebieskie, klasyczne niebieskie oraz prawie granatowe. mam tez różowe a widuje również fioletowe. ziemia ta sama nic im nie sypie.
      na swój prywatny użytek myślę, ze najłatwiej zmienić kolor starym ,klasycznym odmianom.

      Usuń
    3. Moja hortensja to staroć właśnie. Bez odmianowy klasyk. Niech sobie rośnie i kwitnie jak chce. Zauważyłam, że te różowe kwiatostany najciekawiej przebarwiają się jesienią w różne odcienie różowego przez brunatne fiolety do granatowych odcieni czerni.

      Usuń
    4. jeżeli to stara odmiana, to naprawdę nie widzę żadnych przeciwwskazań przed podsypaniem gwoździ :) sposób bezinwazyjny, bezpieczny dla natury, osobiście zrobiłabym z ciekawości czy działa.
      wiele lat temu zachwyciły mnie olbrzymie, suszone bukiety hortensji w pałacu w Łańcucie. kolorystycznie były dopasowane do wystroju każdego z pokoju. były w odcieniach fioletu, różu, poszarzałych błękitów ale najbardziej zachwyciły mnie zielonkawo-niebieskie :)

      Usuń
    5. Z gwoździami da się zrobić, poproszę Rodzica o garść starych wyjętych z mebli :)
      Jestem fanką suszonych hortensji w bukietach !

      Usuń
  2. Łupek łupkowi nierówny, wapienny bywa również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, laik ze mnie. Wiem tylko jaki powinien być kompost ;)

      Usuń
    2. tez się nie znam na skałach. Bretania to granit, który podobno ma odczyn kwaśny, wydobywany tu łupek również. dlatego hortensje są tu tak niebieskie.
      szkoda, ze Anonimowy, który najwyraźniej się zna, nie napisał/a od razu jaki odczyn ma łupek dolnośląski :/
      od razu dodaje, ze pisząc łupek, mam na myśli łupek dachówkowy, którym kryte są domy.

      Usuń
  3. A ja ciągle się zastanawiam. Są lata, po lekkiej zimie, kiedy ładnie kwitnie (na różowo), sa lata po ciężkiwej zimie, kiedy słabo kwitnie. Do tego cierpi na chlorozę... I tak bez końca.
    A skoro ogód już się nie rozciągnie, rozważam eksmisję i zastąpienie nowymi, bardziej niezawodnymi odmianami.
    Co nie zmienia zachwytu nad Twoją pięknie rozrośniętą kępą...
    ściskam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
  4. niby nic nadzwyczajnego w tej roslinie ma ma jednak jakoś urok

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześc, ostatnio oddałem się w całości zbieraniu grzybów, w poprzednim roku zbiory były znacznie lepsze, a w tym no cóż, powiedzmy że po prostu średnio, dlatego chciał bym zainwestować w to http://www.domisad.pl/podgrzybek.html, co o tym myślicie?

    OdpowiedzUsuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)