środa, 9 lipca 2014

Wielka, większa, największa.

Swego czasu o żurawce 'Southern Comfort' (Heuchera) nasłuchałam się nie byle jakich opowieści. Mówiono, że duża ... widziałam w sieci roślinę po brzegi zapełniającą miejski betonowy gazon. Natomiast kupiona sadzonka prezentowała się nie więcej niż inne żurawki w doniczce P9. W pierwszym momencie wręcz podejrzewano podobną w barwach a znacznie mniejszych rozmiarów kosmatą 'Caramel' (Heuchera villosa). Pierwszy sezon w moim ogrodzie przezimowała na rabacie wraz z innymi małymi i średnimi bylinami wcale nie wykazując wzrostu zwyżkowego. Ot jedna z większych żurawka.
W kolejnym sezonie zaczęła rosnąć więc czym prędzej zmieniłam miejsce na skraj rabaty. Bylina nie poszła na ilość cienkich odnóg i masę liści, jej pędy zmężniały a blaszki zarysowały ostry brzeg. Teraz uważam, że pokrojem nie odbiega od tradycyjnych żurawek gdyż proporcje ma te same. Jedynie ogólnie jest w rozmiarze XXL.




Kolory bardzo mi odpowiadają, są kwintesencją miedziano mosiężnych blasków. W słońcu jaskrawe żywe odcienie, w pochmurne dni gasi nasycenie. Białe kwiaty w luźnych kwiatostanach dodatkowo nadają delikatnej jasności. Starsze dolne liście są jasne - wyzłocone słońcem, natomiast nowo wyrastające mosiężne.



Porównania do innych odmian w obrębie gatunku zawsze wychodzą na korzyć olbrzymki. Po lewej stronie fioletowo bordowa 'Regina' to maleństwo - karzełek !



W trakcie lata mocno operujące słońce szybko maluje jasne plamy na młodych ciemniejszych liściach potęgując efekt plastyczności kępy. Wielkie liście wydają się mieszać ze sobą, odmiana nie należy do uporządkowanych.


31 komentarzy:

  1. Fajna (nie tylko dlatego,że ją mam). U mnie rośnie w cieniu jak wzystkie żurawki; bez tego nie dały by rady na słabej glebie. Za towarzystwo też ma funk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sobie ją cenię za architektoniczny wygląd :)

      Usuń
  2. Fakt, ciężko ją przeoczyć ;) ale jest piękna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej lubię jej kolory, jest jak gruby bursztyn wyrzucony na brzeg morza.

      Usuń
  3. Prawdziwa piękność zarówno jeśli chodzi o wielkość, dostojność, jak i kolorystykę. Nie przepadam za maleńkimi żurawkami, ta jest po prostu wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta żurawka odstaje wielkością na tle wszystkich bylin na rabacie, jak rosły nastolatek w ławce na końcu klasy :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Gdyż bardzo bardzo ładna. Serdeczności !

      Usuń
  5. Bardzo dekoracyjne,mam kilka kolorów,ale ta jest akurat cudowna.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z racji kilku odcieni ciepłych kolorów dobrze spasuje się do już posiadanych odmian żurawek, a że sezon w pełni - radzę rozejrzeć się za tą odmianą po stoiskach. Powodzenia i owocnych zakupów życzę :)

      Usuń
  6. Piękna,
    bardzo mi się podoba właśnie za tę nieokresloność koloru, który jest trochę jak jesienne liście, a trochę jak wypalone słońcem krajobrazy..
    Sprawdziłam u siebie: mam i ja :) moja jest jednak jednorocznym półwyrostkiem, czyli jeszcze trochę jej brakuje do piękna Twojej,
    serdeczności,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kolory przenikają się i zmieniają jak szkiełka w tubie dziecinnego kalejdoskopu. I masz rację, trochę przyśpieszają jesień ... nieubłaganie.

      Usuń
  7. Uwielbiam ją, niestety będę musiała znaleźć dla niej inne miejsce, bo bardzo przypala ją u mnie słońce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkryłam drugi egzemplarz przed domem rosnący w słońcu. Też uważam, że nie dobrze wygląda, liście mają bardzo kontrastowe kolory a te mocno rozjaśnione są jak papierowe. Podatne na uszkodzenie.

      Usuń
  8. Przepiękne - kocham takie kolory. Mam nawet miejsce dla żurawek pod drzewami - długi niekończący się ciąg. Na razie jest miejsce. O tej odmianie nie słyszałam w podobnej barwie mam Creme brule i Marmalade - również piękne i okazałe. Ciepło Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 'Southern Comfort' jest znacznie większą od wspomnianych przez Ciebie. Z powodzeniem może rosnąć na samiusieńkim końcu alei a i tak będzie widoczna. Byle by miała stosowne słoneczko rozproszone. Dziękuję za pozdrowienia :)

      Usuń
  9. Simply beautiful Milka! I have only one heuchera in my garden and right now, it is hidden between two hostas... :(

    Have a nice week,
    Louise

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam żurawki, są nieskończenie dekoracyjne, sama mam kilka okazów, chociaż tak pięknej, olbrzymiej jeszcze nie... A ta u Pani w ogrodzie - imponująca!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta żurawka ma w sobie coś magicznego, oglądając te zdjęcia odleciałem i na chwilę byłem gdzie indziej, a wracając tu coś z tego "indziej" zostało tu. Po prostu piękności. Muszę częściej zaglądać na ten blog. Słowo harcerza

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluje wyhodowania tak pięknej żurawki!!

    OdpowiedzUsuń
  13. świetnie wygląda, akurat tak pięknie jesiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne kolory :) świetnie się ogląda Twoje zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawa roślina, nie słyszałam o niej nigdy wcześniej

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne zdjęcia żórawek i ogrodu w całości. Chetnie zajrze tu niebawem. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam też do siebie. http://fotoogrod.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialne zdjęcia! Żurawki bardzo lubię a ich różnorodność powala! Każdy liść ma inny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy wcześniej nie widziałem tej roślinki, jest bardzo wymagająca w pielęgnacji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To po prostu żurawka, tyle że wielkiej odmiany. Wymagania ma jak każda inna, czyli zasobne podłoże, umiarkowanie wilgotne i trochę półcienia. To wszystko :)

      Usuń
  19. Ao passar pela net encontrei seu blog, estive a ver e ler alguma postagens
    é um bom blog, daqueles que gostamos de visitar, e ficar mais um pouco.
    Tenho um blog, Peregrino E servo, se desejar fazer uma visita.
    Ficarei radiante se desejar fazer parte dos meus amigos virtuais, saiba que sempre retribuo seguido
    também o seu blog. Minhas saudações.
    António Batalha.
    http://peregrinoeservoantoniobatalha.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)