sobota, 26 marca 2016

Wiosenne podziękowania.

Przede wszystkim wiosenną działalność blogową powinnam zacząć od podziękowań. Jest mi bardzo miło i ciepło na sercu, że pomimo ciszy na blogu - jednak ktoś tu zagląda. W zasadzie więcej mam komentarzy w czasie ciszy niż wtedy gdy regularnie wstawiałam posty ;) Dla wytrwałych kępka krokusów 'Yalta', fioletem przyciągające uwagę nieśmiało otwierając kielichy na skąpe promienie słońca.



Różnie można ten fakt tłumaczyć, ale ja sobie mówię, że czytelnicy nie zawsze mają odwagę napisać przemyślenia po przeczytaniu wpisu. Częściej blog można uznać jako własne zapiski niż korespondencję z czytelnikiem jak bywa na forach internetowych gdzie nieraz dyskusja wrze od temperatury. Jeszcze inni oglądają tylko "obrazki" bez zagłębiania się w treść. Ja sama najpierw patrzę na zdjęcia na wyszukiwanych blogach i jeśli mnie zaciekawią kompozycją i jakością - spoglądam na tekst.
W ogrodzie Wiosna w powijakach - niby jest, ale stoi bokiem jedynie rąbkiem sukni zalegając na rabatach. Przede mną jeszcze 1/3 nieposprzątanego ogrodu, a muszę się spieszyć bo gdy dostojnie wkroczy wraz ze swym orszakiem - muszę Ją godnie powitać.



12 komentarzy:

  1. Wiosna już weszła do ogródków i chociaż małymi kwiatuszkami nas wita, ale cieszy. Życzę radosnych i słonecznych Świąt !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Wiosny jest malutko - myślę, że krąży gdzieś wokół i nie może do mnie trafić ;)
      Wesołego Alleluja !

      Usuń
  2. Cudowne zwiastuny wiosny, zwłaszcza przebiśniegi przykuły moją uwagę, gdyż cały czas marzę o takiej kępce tych kwiatów i do tej pory ich nie mam niestety... Mój ogród już przygotowany na przyjście wiosny, która w tym roku jakoś dziwnie się ociąga z nadejściem... Wesołych Świąt, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kępkę ze zdjęcia cieplejszego dnia lutego odjęłam od zagęszczonego stada. Ciągle obiecuję sobie rozdzielenie i przepikowanie na większej połaci tych przebiśniegów, ale w trakcie sezony mam tam takie zagęszczenie wszystkiego, że wciąż odwlekam.
      Wesołego Alleluja bo śmigus dyngus sam leje się z nieba :)

      Usuń
  3. Wiosna z Twoich zdjęć, choć nieśmiała, zapowiada przepych, który już wkrótce... Dobrze, że jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, nie mogę doczekać się ciepłego powiewu prawdziwej Wiosny. Tak jak "mój" jeż czekam w uśpieniu.
      Mam nadzieję, że czas pozwoli nie zniknąć ... :)

      Usuń
  4. Śliczne są te krokusy. Zresztą przebiśniegi też piękne :) Wiosna już chyba zagości u nas na stałe :) Nie mogę się doczekać dni, kiedy będę mógł w t-shircie spacerować po ogrodzie. Pozdrowienia, radosnych Świąt Wielkiej Nocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wieczornym spacerze spotkałam dwie ropuchy idące do pobliskiego stawu ... będzie coraz cieplej !
      Mokrego śmigusa dyngusa :)

      Usuń
  5. Jak miło zobaczyć tak piękną i bujną wiosnę, witaj wiosennie :) Pozdrawiam świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby zobaczyć oznaki wiosny muszę paść na kolana jak najbliżej gleby, wszystko takie jeszcze malutkie !
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  6. A ja wczoraj znalazłam pierwsze fiołki! I barwinek kwitnie! Ale ogrodu nawet jeszcze nie ruszyłam, pogoda i zdrowie nie dopisują a wiosna jakaś taka nieśmiała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, niewielka kępka fiołków kwitnie w ciepłym rogu pod winoroślą, ale barwinki jeszcze szaro bure. Moja Wiosna też wstydliwa.

      Usuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)