środa, 29 września 2010

Żyłki na topie.

Moda nie tylko w odzieży istnieje. Światowe trendy wkraczają do ogrodów.
Teraz nie jednolite barwy przyciągają lecz kropeczki, mazaje i żyłki.

Taka telima wielkokwiatowa zazwyczaj jest zimozieloną byliną, ciekawie brunatniejącą na jesień i zimę. Ale Tellima grandiflora 'Forest Frost' to już nie lada gratka. Od wiosny jasno zielona by pod koniec sezonu pokazać drapieżny wzór. Młode listki wyrastające w rozetach z krępych pędów jak za dotknięciem Jesieni przybierają ciemno bordowych żyłek, które ostatecznie na ząbkowanym brzegu rozlewają się w brunatną zieleń. Z każdym dniem ich przybywa, by w końcu pokryć całą kępę.




6 komentarzy:

  1. Prawda ?! Czekam na większą ilość takich, czekam aż zakryją cała kępę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam czasy, kiedy kręciłaś nosem na pstre liście - wnosiły ponoć niepokój i pstrokaciznę do ogrodu. A jednak się przekonałaś do tego, że nie tylko czysta zielenina ma sens bycia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dalej zbyt pstrokatych unikam ... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawi mnie, czy ta odmianowa też tworzy pędy kwiatostanowe ulistnione, jak gatunek? Do jakiej wysokości dorasta?

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, posiada listki na pędzie kwiatowym. Wysokości jest jak typowa tellima. Ciekawe jak z samosiewem będzie bo inne dają.

    OdpowiedzUsuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)