niedziela, 24 marca 2013

Moda kwiatowa i dwa lusterka.

Starociami interesuję się nie od dziś i jak dotąd zebrałam ich nie małą ilość. Szczególną czułością darzę zdjęcia z minionych epok przedstawiające panny z upiętymi w kok fryzurami, w koronkowych bluzkach zapiętych po szyję trzymające bukiety kwiatów nobliwą rączką. W zbiorach mam kilka elegantek, które szczególnie upodobały sobie stroiki z kwiatów.
Zwykle są to fotografie studyjne na tle malowanych pejzaży ...



lub w domowym wnętrzu niby przyłapane na zwykłych codziennych czynnościach.




Niektóre pozują na wyemancypowane dziewczyny z wyższych sfer, przy pianinie lub z gazetą na kolanach.


Jednak u każdej w ubiorze jest coś lekkiego, figlarnego. To kwiaty, choćby mały bukiecik lub akcent - precyzują kwintesencję delikatności.


Wyobrażam sobie jak przed wyjściem na miasto poprawiały niesforne loki spoglądając w kryształową taflę lusterka z rączką. Ramka szkła jest srebrzona natomiast rączka - z mosiądzu.






Idąc ulicą za sprawunkami być może skromny makijaż poprawiały w malutkim lustereczku, w którym owalnym szkle widać jedynie usta. To maleństwo z powodzeniem mieściło się w równie małej torebce na łańcuszku.
Na odwrocie owalu ułożono widoczek z suszonych trawek i puszku oraz motylka.


16 komentarzy:

  1. Słodkie toto, przypomina mi moją prababcię - puderniczka i czerwona szminka, rękawiczki i kapelusze, eleganckie torebki i perfumy Pani Walewska.Kobieta z klasą i godnością, której nam niezwykle dziś brakuje. Dziś jest "opiekunką" mojej córeczki-nadałam jej na drugie imię po mojej prababci a jej pra prababci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to pewnie córeczka ma dobry przykład :)

      Usuń
    2. Jest pod pewnymi względami podobna!

      Usuń
  2. Lustereczko powiedz przecie.... Pewnie pytały nieraz. Jak klejnociki. A zdjęcia- nie potrafię przejść obok takich obojętnie. Komu to przeszkadzało?... te koronki ,żaboty , kapelusze. Epoko naszych prababć wróć!!!:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeszkadzało postępowi ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj jak ja lubie oglądać takie zdjęcia, sama mam kilka podobnych uratowanych przed spaleniem... może je kiedys pokażę
    twoje zaskakuja delikatnością i jak piszesz ...trochę w nich frywolności.... ha ha na tamte czasy.....
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybieram te z "modnie" ubranymi pannami, częściowo do wystroju wnętrza a częściowo ze względu na zawód. Lubię przebierać w szmatkach ;)

      Wymyśl nawiązanie do tematyki swojego bloga i koniecznie pokaż swoje zbiory !

      Usuń
  5. Wow, miłośniczka starej fotografii? To tak jak ja. Zbieram przypadkowe co przyciągną mnie czymś niezwykłym. A szczególnie zbieram dorobek jednego zakładu foto z XIX w.
    Co do tych czynności domowych to jednak stawiałabym, że były zorganizowane w fotograficznym atelier.
    Rozczulają mnie takie stare wizytowe zdjęcia. Szczególnie te wystawiane na allegro. Takie porzucone, pozbawione kontekstu, bezpańskie. Chciałoby się je wszystkie wkleić do albumu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te w domowych wnętrzach również są studyjne. Pozowane na niby przyłapane na zwykłych czynnościach.

      Ja wybieram te o ciekawych wnętrzach, meblach, z interesującą materią, narzutą lub obrusem. Takie, w których zawarta jest jakaś myśl, jakaś opowieść. Szczególnie podobają mi się panie w ciekawych sukniach - ze względu na wyrafinowaną modę.

      Usuń
  6. No tak, kobiety były wówczas bardzo kobiece:) Te stroje, fryzurki, płoche spojrzenia...kiedyś rozmawialam z moją Połówką na temat dawnych czasów, kiedy to zwykłe zaloty trwały od liścika do liścika, oczekiwanie, niecierpliwość, pierwsze zakazane uściski...teraz starczy e-mail lub sms, pierwsza randka, kto zbyt zwleka z uściskami - niedzisiejszy i wyśmiany...wszystko nabrało zawrotnego tempa i gdzieś w tym wszystkim gubimy samych siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko zależy od osobników do siebie się umizgujących.
      Myślę, że i teraz pierwsze miłości nastolatków są równie płoche i subtelne.

      Nie dawno przypominałam mojej Połówce jak późnym wieczorem staliśmy na chodniku przytuleni do mokrych kurtek bo akurat mżyło. A byliśmy już wtedy całkiem dorośli :)

      Usuń
  7. Przeglądając takie pamiątki często mam wrażenia, że urodziłam się nie w tej epoce, w której powinnam:). Mam słabość do dawnych ornamencików, unikalnych detali i niespotykanej staranności wykonania. Uczulona jestem za to na dzisiejszą nijakość, bylejakość i brak duszy. Piękne, naprawdę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czuję podobnie, choć znając realia minionej epoki to wolę być w swojej. Wolę być silną kobietą z dzisiaj, niż bezwolną z kiedyś.
      Ale z tą nijakością i bylejakością się zgadzam, o piękno należy dbać - szczególnie to w nas samych.

      Usuń
  8. Uwielbiam takie bibeloty, w celu ich odszukania potrafię godzinami przechadzać się po wystawkach ze starociami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj bratnia duszo !
      Ja lubię oglądać, rozmawiać ... co wcale nie jest źle widziane ze strony sprzedających. Czasem sobie myślę, że oni zjeżdżają się na targi staroci aby spotkać znajomych i powymieniać się spostrzeżeniami lub między sobą sprawdzić co i kto ma jakie cudeńka.

      Usuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)