poniedziałek, 18 marca 2013

Zagon parzeplinu brazylijskiego.

Zazwyczaj widywany w ogrodach jako gwóźdź programu. Soliter gdzieś w odosobnieniu - pojedynczy egzemplarz. Wszak przeciętny ogrodnik dysponuje przeciętną powierzchnią ogrodu i aby pomieścić jak największą grupę roślin zazwyczaj ogranicza szerokość kępy.

Ale w tak znamienitym miejscu jak Królewskie Ogrody Botaniczne w Kew nie można żałować miejsca. W zakolu zbiornika wodnego, na niewielkiej skarpie posadzono w grupie kilkanaście tych roślin.



Z daleka można by pomylić z łopianami lub tarczownicą tarczowatą, ale stając na wprost - wielkość liści zapierała dech. Trzeba przyznać roślinie, że z każdej strony wygląda okazale i monumentalnie.




Rośliny towarzyszące również nie były średnich rozmiarów, choć w przeciętnych ogrodach zazwyczaj tworzą wysokie tło. W tej aranżacji z powodzeniem konkurował wzrostem okazały sadziec plamisty (Eupatorium maculatum 'Atropurpureum') i zwiewne trawy:



Wysoka roślinność skarpki przeplatała się nawzajem z kępami parzeplinu tworząc kulminację kompozycji, by w końcu przejść do niskich połaci tojeści kropkowanej (Lysimachia punctata):



Na skrajnych rabatach bliższej budynków administracji nasadzenia były już mocno formalne i reprezentacyjne. Trzykrotka Andersona w odmianie 'Sweet Kate' (Tradescantia x andersoniana) i rutewka (Thalictrum delavayi) powtarzały żółto fioletową kolorystykę.



8 komentarzy:

  1. Aż chce się pospacerować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przekąsem powiem, że w tym ogrodzie było więcej miejsc do spacerowania. Ta rabata była jedną z pierwszych przy wejściu, potem było stopniowanie ochów i achów !

      Usuń
  2. ale pięknie i soczyście- wygląda jak duży rabarbar :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z daleka widziałam w nim rabarbar ... ;)

      Usuń
  3. Roślina odpowiednia gabarytowo do mojego ogrodu, coś pięknego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - dysponujesz gruntami :)
      Tyle, że to zmarzluch, w naszym klimacie trzeba cudować z osłonami. W ogrodach botanicznych wokół rośliny ustawia się skrzynię i wraz ze stopniowym ochłodzeniem dokłada kolejne warstwy liści i patyków. Potem w miarę ocieplenia kolejne warstwy należy zdejmować by roślinę nie zaparzyć.

      Piękna i wymagająca - ot co !

      Usuń
  4. Dziękuję za info. Czyli kapryśnica. Staram się jednak mieć mniej, dużo mniej,wymagające rośliny. Brak czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, przy Twoim areale należy ograniczać prace bo pewnie jest ich za dużo :)

      Usuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)