poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Kwietniowe chłody.

Bez żartów ... końcówka kwietnia a tu zimniej niż zimą bywało. Zaraz po zejściu śniegów powiało przyjemnym ciepełkiem utrzymującym się przez parę dobrych tygodni - co sumiennie wykorzystałam na mycie okien i balkonów. Nikt nie spodziewał się, że początek kalendarzowej wiosny przyniesie przygruntowe przymrozki. Daję słowo - widziałam kierowców skrobiących szyby samochodów. A przecież aura przyzwyczaiła nas do braku przedwiośnia za które uważam obecne chłody.
Rośliny na rabatach w pełnej gotowości, a te które już kwitną na pewno nie będą opalone bezpośrednimi promieniami słońca. Jedyne słońce widzę w ostrym odcieniu żółci pełnych kwiatów narcyzy 'Tahiti'. Z jednej strony cieszę się z tych chłodów - wiosna z bogactwem kolorów będzie trwać dłużej.



6 komentarzy:

  1. Podzielam Twoje zdanie - cieszy mnie wczesnowiosenny chłód, bo wydłuża kwitnienie tak długo wyczekiwanych roślin. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie mamy jakby angielską wiosnę, spokojnie ciepłą bez nagłych skoków temperatur. Chociaż poranne przymrozki zważyły liście rodgersji stopowcolistnej :/

      Usuń
  2. Preciosa floración y bonitas fotos. Un saludo desde Plantukis

    OdpowiedzUsuń
  3. ja się trochę wkurzam bo powschodziły mi już warzywka a czreśnia ładnie kwitnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, to faktycznie kłopot. Myślę, że musisz zastosować białą agrowłókninę do ochrony wschodów.
      U mnie też wiśnie w kwiatach, ale widziałam kilka trzmieli w robocie :)

      Usuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)