poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Lazurowy brzeg.

Coś zubożała mi w tym roku połać ułudki wiosennej (Omphalodes verna), nad czym ogromnie boleję. Bywały sezony, że występowała z brzegu i wąsami szeroko rozłaziła się na kostce podjazdu. Łatwo ją było wtedy odciąć i zasiedlić nowe miejsca.




Nie mam pojęcia czemu w tym roku dotychczas piękny lazurowy brzeg wąskim pasem skupił się zaraz koło ogranicznika. Być może hortensja pnąca gęstymi gałązkami z liśćmi robi zbyt duży cień i ułudka ciśnie się na przód do słońca. Dodatkowo niechciany śniedek baldaszkowaty (Ornithogalum umbellatum), którego mimo tępienia wciąż przybywa dodatkowo wybiera piękną ułudkę. Hmm, trzeba będzie wspomóc rozrastanie się lazurowych kwiatuszków.


2 komentarze:

  1. W ub. roku kupiłam na wyprzedaży kilka krzaczków i teraz czarują błękitem. cudowna bylinka! Już rozmnażam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też będę poszerzać. W sezonie kiedy włażą na chodnik trochę panikuję, że jest jej za dużo, ale widzisz - nie wiadomo co bedzie wiosną.

    OdpowiedzUsuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)