Szykując się na wyjazd do Londynu - koniecznie zaopatrzyłam się w lekturę do czytania. Kupiłam najnowszy egzemplarz nowego czasopisma ogrodniczego "Zieleń to życie"- kolorowe czytadełko z przystępnymi i łagodnymi informacjami. Przeglądając miesięcznik pobieżnie w kiosku skusiły mnie duże zdjęcia i tematyczne artykuły. Jednym z nich był o ozdobnych przedstawicielach z rodzaju Prunus.
Spacerując alejkami po Hyde Park miałam okazję naocznie obejrzeń jedną z piękniejszych odmian wiśni piłkowanej 'Shōgetsu'. Nazwę "przykleiłam" po powrocie do domu łapczywie powracając do przeczytanego wcześniej artykułu.
Na lekkim wzniesieniu już z daleka zauroczyła mnie zwiewna głowa tego drzewa z szeroko rozpostartymi konarami.
Specyficznej urody nadają zwisające w dół na długich ogonkach pełne kwiaty tworzące skupiska półokrągłych kwiatostanów. Z daleka całość wygląda jak zawieszony w powietrzu leniwie przepływający obłoczek. Z bliska zaś kwiaty sprawiają wrażenie świeżości wianka panny młodej.
Te dwa drzewka to jak mały wycinek sadu owocowego dającego złudzenie przyszłych plonów, gdyż odmiana nie zawiązuje owoców. Można tylko podziwiać jej urodę w pełnym rozkwicie.
... cóż mogę dodać, kwitnące drzewa zawsze są piękne...
OdpowiedzUsuńSzczególnie kiedy robią to tak obficie. Podobają mi się również te opuszczone w dół kwiaty, charakterystycznie to wygląda.
UsuńWitam cieszę się że mam już parę odpowiadam mój adres email to detka79@op.pl
OdpowiedzUsuńWidzę, że trochę pobłądziłaś i napisałaś tutaj zamiast w Akcji karmienia pszczół. Niemniej jednak dziękuję za odzew, skontaktuję się z Tobą :)
UsuńPodobna odmiana jest chyba w Parku Oliwskim mogę się mylić, ale pięknie wygląda jak kwitnie - zaraziłaś mnie bo też mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńJa dopiero po przeczytanym artykule zaczęłam je zauważać i względnie rozróżniać. Widocznie potrzebny był mi impuls.
UsuńPodejrzewam że prędzej czy później w moim ogrodzie zagości jakaś wisienka :)
ja tu widze wiśnie a nie potoczek
OdpowiedzUsuń