niedziela, 12 maja 2013

Sąsiedztwo.

W bliskim sąsiedztwie posadziłam dwie byliny w równym stopniu stanowczo rozrastające się. Brunera 'Hadspen Cream' była znacznie wcześniej, to jedna z moich pierwszych bruner w ogrodzie. Choć rośnie na skraju sadku w miejscu wystawionym na zimne porywy zimowych wiatrów - bylina nigdy nie zubożała. Wręcz przeciwnie - dzięki nieprzebranej ilości własnych liści i kreciego kopca, który niegdyś osobiście usypał spadek okalając podstawę pędów - rozrasta się wzdłuż i wszerz. Podstawę kępy stanowią mechate liście z kremowym cienkim obrzeżeniem nad którymi górują w imponującej ilości pędy z kwiatami. Nie przesadzając myślę, że kępa zajmuje metr kwadratowy powierzchni.




Obok rozrastające się epimedium pstre (Epimedium x versicolor 'Sulphureum') złożone z dwóch sadzonek. Zazwyczaj nie sadzę obok siebie dwóch roślin tego samego gatunku z obawy na możliwe odstępstwa wyglądu. Niby to samo a jednak pokazują się minimalne różnice w kształcie czy barwie liści i już kępa nie wygląda jednolicie. Tym razem nie zauważam odchyleń, wręcz nie pamiętam z której strony posadziłam następną drugą sadzonkę. Dostałam z wymian między ogrodowych, a że prezentów się nie oddaje dosadziłam do już posiadanej.
Epimedium rośnie na tyle gęste iż wokół czyhający dzwonek jednostronny (Campanula rapunculoides) mam nadziję będzie powstrzymany w przebiciu się w głąb rabatki. Lubię brunatne obrzeżenie tej byliny, które kontrastuje z biało cytrynowymi kwiatami.




16 komentarzy:

  1. Nie mam epimedium ale inne brunery, szczególnie ładna jest taka że srebrzystymi liśćmi no i taka co ma białe kwiatki. Pa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O białych kwiatach mam dwie, w tym jedna ze srebrnymi liśćmi. Brunery trzeba umieć lubić ... szczególnie że panoszą się siewkami byle gdzie ;/

      Usuń
  2. Aha dzięki za dedykowaną szachownicę, ale przecież sama na to wpadłam i sprostowałam, a Ty śmiejesz się ze mnie, będę płakać i co? Mokrego już wystarczy.W tym wyścigu stawiam na brunerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O przepraszam, wcale się nie śmieję !
      Kilku moich gości odwiedzających ogród nie znało tej rośliny i dlatego postanowiłam o niej wspomnieć.

      Usuń
  3. Piekne kępy . Czym im domaszczasz glebę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie niczym, wysokie wody gruntowe i zleżałe liście w sadzie robią za mnie główną robotę :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. To takie chaszcze do zaledwie pół metra wysokości. Ale jeż mógłby się zgubić ... hihi!

      Usuń
  5. Piękna kępa. Po ubiegłej zimie moje mają po dwa liście i startują od nowa. Dobrze, że w ogóle przeżyły, bo w dwóch miejscach padły na amen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też startuje od nowa, może da radę.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Zła to zima była, oj zła. Choć ta mimo, że łagodna pozbawiła mnie kilku floksów szydlastych, niby też pancernych.

      Usuń
  6. Uuuuu,to dziwne bo 'Hadspen Cream' uważam za pancerną.
    Słaba u mnie jest 'Alba', sama już nie wiem jakie powinna mieć miejsce. Dogadzam wilgocią a ona taka mizerota ...

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie rok temu każda odmiana oprócz gatunku dostała po nosie, cztery straciłam, musiałam kupić od nowa. Dobrze, że porozsadzałam je w różne miejsca, bo w niektórych wymarzły wszystkie. Alba...dziś znalazłam jeden listek, dobrze, że choć to, bo byłam pewna, że całkiem ją straciłam. Ale rzeczywiście biała przyrastała najsłabiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie nieco pocieszyłaś, myślałam że tylko ja sobie z nią nie radzę.

      Usuń
  8. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać. Masz u siebie prawdziwe rarytasy i jak ładnie "podane". Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie one stały się już swojskimi bylinami. Przestały wybrzydzać i grymasić jak to rarytasy mają w zwyczaju i egzystujemy w zgodzie wspólnie w ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)