piątek, 4 maja 2012

Rewelacja.

Jak dla mnie to rewelacja. I nie wiem co bardziej - czy to że odmiany jak na razie się zgadzają, czy to że okazały się pięknymi roślinami.
Ale wszystko od początku ...
Wczesną wiosną w OBI kupiłam cztery woreczki z korzonkami. Zarzekałam się, że nie będę kupować w ciemno, bo to jak kupowanie kota w woku. Wiadomo, że kot bo miauczy wystraszony, ale nie wiadomo jakiej maści ;) Tak samo było z dotychczasowymi woreczkowymi zakupami. Ale nazwy odmian owych serduszek i zdjęcia na kartonikach były bardzo kuszące i omamiły mnie bez reszty. Wrzuciłam do koszyka i czym prędzej przesadziłam do doniczek późnym wieczorem kucając na podłodze w kuchni.  I dobrze się stało, że kupiłam !

Pierwsza pokazała liście Dicentra 'King of Hearts'. Zacierałam już wtedy rączki bo były miętowo zielone i koronkowe, takie jak faktycznie powinny być. Niebawem ciemne pąki potwierdziły odmianę. Na rabacie wprost pięknieje w oczach. Mocny róż z dodatkowo pociemniałą serduszką na boku kwiatu, drobniutkie liście z żywo zielonymi młodymi listkami. No po prostu aż mi się oczy śmieją patrząc na tą cudną kruszynkę !




Druga pięknotka, która pokazała kwiaty to Dicentra 'Ivory Hearts'. Podobnież drobne i miętowo zielone liście dołem skupiają jasne pędy. Ale co za kwiaty ! Jakie duże i śnieżno białe !
Zaraz zakopałam się w sieci w poszukiwaniu wiadomości. To co wyczytałam jest niezwykle obiecujące. Pomijam fakt nowości na rynku ogrodniczym, ale to że ma kwitnąć od połowy kwietnia po początki października jest niesamowite. Wysokość zapowiadają też niecodzienną bo 30 cm, która jest współmierna do wyraźnych i osobliwie dużych kwiatów.



W powijakach jest kolejna odmiana ... kiedy zakwitnie ... kiedy zakwitnie ... ?

10 komentarzy:

  1. Piękne są te serduszka z tej serii. Ja mam do nich pecha Ivory padła mi w ubiegłym roku, Burninig Herat kupiłam, za 25 zł na All, facet mi nie przysłał a do tego oszust był i zablokowali mu konto, drugie kupione w tym roku przyszły zgniłe. Ech :( Tylko King Of Herats jakoś zipie, ale ledwo

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie pamiętam po ile kupowałam w OBI, ale bardzo się cieszę że ostatecznie wzięłam. Gdyby znów okazały się pomyłkowe miałam dać koleżankom w pracy. U mnie wilgotna i lekka ziemia, będzie im dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to Ci się udało...piękne są... mam i różową i białą ale nie wiem jak je nazwać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrób zdjęcie, to się zobaczy ;)Być może to Dicentra eximia która jest różowa a druga to biała 'Alba'.

    OdpowiedzUsuń
  5. Te maluchy pięknie wyglądają, okazuje się, że i z marketu może być coś dobrego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście mam coraz lepsze zdanie o tym markecie. Wiosną kupiłam u nich paprocie że hoho :)

      Usuń
  6. Witaj :)
    Zapraszam po wyróżnienie na mojego bloga :)
    http://zielonygaj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, dziękuje za przychylną ocenę !

      Ogrodowanie ze mnie wychodzi zupełnie naturalnie, jak dwutlenek z płuc, więc ogród pokazany moim słowem odzwierciedla to jaka jestem ;)

      Usuń
  7. Piękne są. Kocham serduszki i sadzę w ogrodzie każdą zdobytą odmianę. Tych jeszcze nie mam, ale mam nadzieję, że wkrótce gdzieś spotkam i kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też wyszukuję nowości. Serduszka to moje jedne z ulubionych roślin. Bardzo lubię ich złożone w budowie kwiaty.

    OdpowiedzUsuń

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)