niedziela, 11 lipca 2010

Latacze ...

Ogród tętni życiem, a rytm uderzeń jego serca to odgłos trzepotania skrzydeł owadów.
Każdy owad ma swoją porę i miejsce na występy, rankiem na kwiatach pracowite pszczoły, w południe nad ukwieconymi rabatami lekkomyślne motyle, a wieczorem w chłodnej bryzie wody drapieżne ważki.

Osa pospolita.



Ruchliwy i wybuchowy owad skłonny do złości. Zazwyczaj należy schodzić mu z drogi aby nie narażać się atakowi żądła.

Bzyg prążkowany.


Zupełnie nieszkodliwy podszywacz maści. Jego żarłoczne larwy żywią się między innymi mszycami a apetyt mają wyjątkowy !

Nawet w małym, podmiejskim ogrodzie owadów jest bez liku. Niektórych nawet nie potrafię nazwać. Jedne wirują ganiając się nawzajem w nagrzanym powietrzu, inne wolą objadać się do rozpuku pyłkami kwiatów.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)