wtorek, 6 lipca 2010

Narodziny kolosa - 'Sum and Substance'

Funkie dość późno wychodzą z ziemi. Zazwyczaj wtedy gdy ostatnie narcyze zasuszają kwiaty stercząc szablastymi liśćmi z rabaty. Tak jak budzenie się z zimowego snu niskich odmian przechodzi bez echa, tak kolosom można przyglądać się dzień po dniu gdy prawie z hukiem prostują olbrzymie liście. Jest to bardzo spektakularny widok.




Najpierw wygląda jak zdjęte ze sznurka pranie rzucone w kąt.
Liście kotłują się jeden nad drugim, ocierając o siebie przepychają się do światła jak morska fala do piasku plaży.


Aż w końcu rozpościera liście na boki jak ptak skrzydła.

W tym roku przejdzie samą siebie. Już "odsunęłam" co się tylko dało spod jej nóg ... Podejrzewam że średnica kępy od liścia do liścia przekroczy 2,5m.


Liście powoli żółcieją od słońca, lecz mocna struktura pozostaje nie uszkodzona. Wyższe byliny rzucające cień na kępę chronią niektóre partie przed wyzłoceniem dając efekt migotliwości.
Kwiaty nie są tak dorodne jak liście, bowiem nie dla kwiatów hodowcy wciąż prześcigają się w tworzeniu nowych, wspanialszych odmian host.






Tak ogromna i arystokratyczna odmiana powinna mieć odpowiednią świtę z roślin podobnego, wilgotnego i słonecznego stanowiska.


Ponad dwumetrowa krwawnica robi za zasłonę od południowego palącego słońca.




Wysokie słoneczniki strzegą Jejmości niczym rycerze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Gorąco zachęcam do pozostawienia komentarza
i zapraszam ponownie :)